Elektryczny transport się rozpędza, ale to za mało

W ubiegłym roku przybyło w Polsce 18875 aut z napędem elektrycznym i hybrydowym, co oznacza wzrost o 119 proc. w stosunku rok do roku – podaje Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych.Liczba samochodów z napędem wyłącznie elektrycznych zwiększyła się w tym czasie o o 3683.

W roku 2030 we wszystkich miastach powyżej 100 tys. mieszkańców transport publiczny powinien być zeroemisyjny. Będą dotacje dla miast na zakup autobusów elektrycznych.

Rozmawiamy z Komisją Europejską, aby określić kwotę wparcia dla rozwoju elektromobilności w Polsce, która może wynieść ok 1 mld euro” – Szymon Byliński, dyrektor Departamentu Elektromobilności i Gospodarki Wodorowej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z unijnych pieniędzy z poprzedniej perspektywy budżetowej dofinansował samorządom ponad 400 elektrycznych autobusów.

Z programu „Zielony transport publiczny” pójdzie kolejne 1,1 mld zł na ponad 430 e-autobusów, przy czym nowością jest, że 122 wnioski dotyczą napędu na wodór.

Poniżej unijnej średniej

Udział aut elektrycznych w ogólnej liczbie zarejestrowanych samochodów w Polsce wynosi 3 proc. przy średniej unijnej 23 proc., porównywana z Polską Hiszpania osiągnęła już wynik 10 proc. – poinformował Maciej Mazur, PSPA

Czytaj: Polska kolej wykorzysta słońce i wodór na portalu Ecoreporters.pl

Według Tomasza Tondera z Grupy VW Polska motoryzacja przyszłości i w transporcie publicznym i prywatnym będzie zeroemisyjna, i nie ma od tego odwrotu. Jak zaznaczył, samochody elektryczne są do jazdy lepsze, cichsze, mają większe przyśpieszenie i nie emitują spalin.

Polacy chcą jeździć autami elektrycznymi, ale potrzebują do tego odpowiednich warunków, dopłat i dostępnej infrastruktury do szybkiego ładowania. Póki co, w Polsce dominują ładowarki o małej mocy 50 kW, a potrzebne są o mocy 150 kW i więcej, które umożliwią szybkie ładowanie auta – Tomasz Tondera, VW Polska.

VW przechodzi na elektryki

Tonder podkreślił, że Grupa VW założyła w swojej strategii dla elektromobilności, że do 2030 roku 60 proc. sprzedaży samochodów koncernu w Europie będą stanowiły auta elektryczne, a te pod marką VW – 70 proc. „Pozwoli na to wprowadzenie 70 nowych modeli wyłącznie z napędem elektrycznym” – wskazał.

Koncern chce również wybudować w dekadę sześć własnych fabryk baterii w całej Europie – o łącznej zdolności 240 GWh.

Jak podkreślił, inwestycje przemysłu motoryzacyjnego nie wystarczą, żeby faktycznie zmniejszyć emisję spalin i zrealizować strategię dla elektromobilności. Potrzebne będę inwestycje publiczne w infrastrukturę i zieloną energię.

PAP MediaRoom