Czy diesle wjadą do centrów polskich miast

fot. Krzysztof Skłodowski

Do strefy czystego transportu w miastach powinny mieć prawo wjazdu nie tylko auta elektryczne i na gazem ziemny, ale także z konwencjonalnymi napędami, które spełniają normy Euro 6d i wyższe – proponuje Konfederacja Lewiatan. Postuluje również, aby zmienić wysokość opłat za parkowanie w strefie czystego transportu.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało nowy projekt nowelizacji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Projekt daje możliwość ustanawiania stref czystego transportu na terenach wszystkich gmin oraz określenia indywidualnych uprawnień do wjazdu. Obowiązek tworzenia stref będzie natomiast w gminach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców, gdzie występuje przekroczenie norm poziomu stężenia średniorocznego zanieczyszczenia dwutlenkiem azotu NO2. W 2017 roku były to: Katowice Kraków, Warszawa i Wrocław.

Czytaj więcej: Zakaz wjazdu brudnych pojazdów- czytaj na portalu Ecoreporters

 – Uważamy, że z obowiązku uiszczenia opłaty za wjazd do stref czystego transportu powinny być zwolnione pojazdy z konwencjonalnymi napędami, które spełniają normy Euro 6d i wyższe. Są to nowoczesne silniki, w których emisja NOx została znacząco zredukowana. Poprawa jakości powietrza byłaby znacząca, jeśli z ruchu ulicznego wykluczone zostałyby pojazdy spełniające niższe normy Euro – mówi Katarzyna Balcerowicz, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Zdaniem Lewiatana stawka za godzinę jednorazowego parkowania w wysokości maksymalnie 2,50 zł nie zapewnia elastyczności, którą oferują przepisy dotyczące stref płatnego parkowania. Natomiast w przypadku opłaty abonamentowej w wysokości 1500 zł nie wiadomo za jaki ma być okres. Jeżeli dotyczy jednego dnia to jest bardzo restrykcyjna, jeżeli jednego miesiąca to jest zbyt niska.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.